Witam serdecznie.Wczoraj skończyłem robić obramowanie barjerek na balkonach ,tarasie i wejściu.W planach miałem troszeczkę inne rozwiązanie,lecz cena stali

zmusiła mnie do ustępstw w postaci wymażonych balustrad. Zamontowałem słupki stalowe i do tego zostały przyspawane poręcze,wszystko jest gotowe pod przykręcanie desek.Deski będe chciał wyleżakować tak ze 2 lata,następnie wycheblować,impregnować,polakierować i montować.Powolutku przygotowuję się do ocieplenia budynku. Mam nadzieję ,że finanse pozwolą zrealizować to w przyszłym roku,bo w tym roku według moich planów zostało mi : przeżucenie skrzynki prowizorki budowlanej na miejsce docelowe co się wiąże z zapłaceniem haraczu za docelowy przydział prądu

oraz zrobić na czysto posadzkę w garażu i podjazd do niego ( by móc już z niego korzystać).Chciałbym oczywiście zrobić więcej ale niestety brak kasy

. Zauważyłem ostatnio dość niebezpieczne dla nas budujących zjawisko w postaci małych ale systematycznych podwyżek wszystkich materiałów związanych z budową.Zaczyna mnie to bardzo denerwować,ponieważ podobne zjawisko pamiętam z 2008 roku kiedy doszło do apsurdu cenowego, że pustak suporex kosztował 16 złotych, cement 920 złotych za tonę itd...... Mam nadzieję,że to się nie powtórzy.Pozdrawiam wszystkich

i życzę wytrwałości i uporu.