Witam Was serdecznie.
We wrzesniu roku 2006 chcialem zmienic mieszkanie w Warszawie na
wieksze i okazalo sie, ze mnie juz na to nie stac. Ale nie ma tego
zlego z na dobre nie wyjdzie. Wyszlo na to, ze taniej bedzie kupic ziemie
w okolicach Warszawy, wybudowac dom i na spory samochod jeszcze
zostanie, a takze na pokrycie kosztow dojazdu.
Tak wiec, wraz z zona wybralismy dzialke (3000m2) i zaczalismy rozgladac sie za "zajefajnym" projektem. Poniewaz budowa z kredytu,
wiec trzeba budowac szybko, wprowadzic sie i kozystajac z "szalejacych"
cen mieszkan, sprzedac nasze M4 i splacic czesc kredytu (lwia czesc).
Czytajac literature fachowa, szperajac w internecie oraz wciaz zadajac
pytania udalo mi sie przekonac samego siebie do technologi domu w
szkielecie drewnianym. Nie bylo to latwe, ale po takiej samoedukacji
to przyznam szczerze - teraz nawet nie mysle o murowanym domu ! !
Najpierw znalazlem firme (fachowa), ktora miala mi ten dom wybudowac
(to byl koniec wrzesnia 2006). Oni mieli kilka swoich projektow, ale zaden
nam sie nie podobal. Pozostalo rozwiazanie szukac, gdzie indziej, albo
zaadoptowac projekt murowany do szkieletu drewnianego. To oczywiscie
wiazalo sie z dodatkowymi kosztami (cena projektu + 4000-6000pln
koszty adaptacji). Zdecydowalismy sie na adaptacje "murowanca", ale
za kazdym razem bylo cos nie tak. Albo wykusza nie mial, albo brak
garazu, albo mial cos czego nie dalo rady zrobic w szkielecie. To trwalo
baaaaardzo dlugo bo do grudnia 2006. Byl to akurat czas jak czekalismy
na wydanie warunkow o zabudowie (2 miesiace). Na naszym celowniku
byl jeden z "murowancow" Archetonu, ktory mial zostac przerobiony.
I wlasnie przed Siwtami przyjechali znajomi, ktorym chcielismy go
pokazac. Wlaczylem wiec komputer i wszedlem na strone Archetonu.
Wtedy w ofercie dnia (-40%) zobaczylismy Maje, ktora okazalo sie miala
odpowiednik w szkielecie drewnianym. Malo tego miala dokladnie to,
czego potrzebowalismy. No moze nie dokonca w tym wlasnie miejscu,
gdzie tego oczekiwalismy. Wiec co: "szybka decyzja-wysokie wygrane", poza tym 800 pln to jeszcze nie majatek, bo to byla PROMOCJA.
No i "bum" - KUPIONE. Teraz jest luty 2007 a my planujemy zrobic
Swieta Bozego Narodzenia w naszym nowym domu - pod miastem.
O to nasze pomysly adaptacyjne projektu. Oczywiscie rezygnujemy
z balkonu, bo po co balkon "na wsi". Jestesmy "z blokowiska" wiec
musielismy zaczac myslec jak ludzie mieszkajacy w domku.
Jak bedziemy chcieli napic sie rano kawy na zewnatrz to wyjdziemy na
na tars. I tak kawe trzeba zrobic na dole - w kuchni. Ale najwazniejsze:
nad salonem nie bedzie pokoju, ale "pustka", ktora powiekszy salon.
Jesli nie zanudzilem Was do tej pory to zerknijcie nizej na nasze zmiany.
Bede wdzieczny za wszelkie uwagi, pomysly i rozwiazania przez WAS
zastosowane, ktore sie sprawdzily oraz te co Wam sie snia po nocach
jako koszmary. Moze ja ich unikne i bede spal spokojnie.
W naszym domu bedzie: wentylacja mechaniczna z rekuperatorem oraz
GWC (gruntowym wymiennikiem ciepla), na calym dole - podlogowka,
zas na gorze kaloryfery. Ogrzewanie: piec jednofunkcyjny, gaz plynny,
kondensacyjny z zamknieta komora spalania.
Generalnie mimo likwidacji pokoju nad salonem, wciaz mamy 3 sypialnie
na gorze a do tego 2 spore i ustawne lazienki. Powierzchnia podlog netto
zmiejszyla sie do ok. 150m2, a to juz spore oszczednosci. Do tego
stwierdzilismy, ze rezygnujac z garderoby mamy wieksze pokoje, zas
mniej miejsca zajma systemy szaf zabudowanych.
O to szczegoly adaptacji:
I. Zmiana przeznaczenia pomieszczen / likwidacja scian dzialowych.
1) zamiast klatki schodowej robimy lazienki jedna nad druga (2,18x2,50m)
2) nad salonem likwidujemy pokoj i pozostaje pustka z widocznymi kilkoma legarami
3) na gorze zamiast lazienki robimy pokoj (nr 3) jako jedna calosc, bez garderoby
4) w malym pokoju na gorze (nr 2) rezygnujemy z garderoby i drzwi wejciowe przesuwamy w str. salonu
5) nad garazem rezygnujemy z pomieszczenia i pozostaja same legary
6) w gabinecie likwidujemy drzwi i laczymy go z obecna lazienka.
7) na parterze powiekszmy wiatrolap ->sciane z drzwiami przesuwamy w str. srodka domu,
tak na wysokosc kolejnego zalomu, za raz za drzwiami pom. gospodarczego

scianka dzialowa pomiedzy kuchnia i salonem przesunieta w str. tarasu o 130 cm
(tam gdzie sie teraz konczy, to ma sie wlasnie zaczynac na dl. 70 cm, zas slupek ma byc w sciance)
9) piec zasilany gazem plynnym, jednofunkcyjny, kondensacyjny, z zamknieta komora spalania wraz
z zasobnikiem c.w.u. przenosimy z pom. gosp. do nowej lazienki na dole w bylej klatce schodowej i stawiamy
go na scianie z przedpokojem, ale od str. kuchni, zas od str. gabinetu beda drzwi do lazienki
10) na parterze pom. gosp staje sie tylko spizarnia i pralnio-suszarnia, zas piec z zasobnikiem c.w.u
bedzie wstawiony do lazienki na dole (mysle, ze zamknieta komora spalania nam to umozliwi)
II Zmiany elewacji, balkon, okna
1) likwidujemy balkon, zas cala sciane licujemy w jedna powierzchnie (likwidacja zalomu)
2) drzwi tarasowe powiekszamy (w str. salonu) o jedno skrzydlo nieotwieralne (= witryna).
3) okno w salonie przesuwamy o 0,9m w str. tarasu
4) okno w w gabinecie przesuwamy o 0,9 m w str. tarasu
5) okno w garazu - likwidujemy
6) okno w pom.gosp - likwidujemy
7) dodajemy jedno okno polaciowe na gorze w pokoju (nr 3) - tym po lazience

dodajemy jedno okno polaciowe w pokoju (nr 2), bardziej od strony salonu
9) dodajemy 2 swietliki do lazienki na gorze (po jednym na kazdej str dachu)
10) okno balkonowe w "pustce" nad salonem zamieniamy na nieotwieralne (= witryna) i robimy bariereczke
(drewniana) jako imitacja malutkiego balkonu. Taka sama barierka robimy w pokoju obok, gdzie zostaje
okno balkonowe (otwieralne i uchylne za razem)
11) NIE JESTESMY PEWNI CZY JEST TO SENSOWNE WIEC PROSIMY O PORADE - dodanie
jednego okna polaciowego wiecej w sypialni nad kuchnia dla doswietlenia pomieszczenia
III. Kominy
Poniewaz w domu bedzie wentylacja mechaniczna z rekuperatorem, zas piec z zamknieta komora spalania
bedzie mial komin systemowy, wiec te wszystkie szyby wentylacyjne z planu moga zniknac. Pozostaje jedynie
komin do KOMINKA, Chcemy, aby fizycznie byl w gabinecie, zas tylko sam kominek byl w salonie i to
przesuniety w strone wejscia do salonu (taki narozny moze ?). Na tej scianie beda schody na gore.
IV Schody / belki stropowe nad salonem
Schody samonosne (16x18x27), drewniane, szer. 80 cm, transparentne, zabiegowe (90O ),
z 2 stopniami na luku i podestem w gornej czesci o dlugosci = szer otworu (wejscia) w korytarz (ok. 1,3m)
Ilosc stopni: 11 od gory do luku + 2 na luku+ 3 od luku do pologi w salonie. ( tu nie jestem pewny moich wyliczen)
Wejscie na schody z salonu (ok. 1,6m od sciany kominkowej), przy oknie (przesunietym o 0,9m) w str. sciany
kominkowej, potem lukiem (2 stopnie) w prawo po scianie kominkowej (dlatego sam komin musi byc w gabinecie)
i prosto na gore na 2,88m.
Jesli nad salonem nie da rady polozyc legarow (3-4) w druga strone to nad schodami bedzie potrzebny pewnie
"wymian" od sciany z oknem az do belki wychodzacej na wysokosci poczatku podestu. Wtedy tez fajnie byloby
zmniejszyc ilosc tych legarow/belek i rozlozyc rownomiernie (do ok. 3 nad calym salonem). Zakladam, ze
bedzie to mozliwe, gdyz belki nie beda juz musialy spelniac warunkow tak duzej wytrzymalosci nosnej,
skoro nie ma tam pokoju i podlogi. Jednoczesnie zlicowanie sciany, zaowocuje pewnie usunieciem tej
dlugiej belki w porzek domu, ktora teraz wspiera sie na scianie i jest podpora dla belek balkonowych.
V Poddasze - inne zmiany
Aby poszerzyc korytarz/wejscie ze schodow na poddasze, pokoj nad kuchnia musi byc zwezony o ok.0,3 m
ale tak z glowa, aby okno balkonowe w pokoju zostalo w tym samym miejscu i aby sie otwieralo bez problemu.
Wejscie do tego pokoju robimy na wpros schodow (nie wiem czy przypadkiem przepisy nie nakazuja wtedy, aby
podest byl szerszy od drzwi).
Nie jestesmy do konca przekonani do tego, ale chyba wejscie do pokoju obok (nr 2), nalezalo by teraz "wyciagnac"
w strone srodka domu, aby sciane zrownac ze sciana tego pokoju nad kuchnia.
Wejscie do pokoju (nr 3) robimy vis a vis tego pokoju, tzn. w miejscu gdzie pierwotnie byla garderoba.
To wszystko pozoli nam na "wydluzenie" lazienki, ktora teraz powinna miec wymiary ok.: (2,18 x 2,50 m)
Pozdrawiam
Michal