Nie bardzo rozumiem dlaczego takie okna miałyby się zaparowywać i osadzać rosę - przecież potrójne szklenie powinno gwarantować taką temperaturę na szybie wewnętrznej, która nie powodowałaby wytrącania wody z pary obecnej we wnętrzu
A może osoba opisująca takie zjawisko na oknach w swoim domu ma problem z prawidłowym wietrzeniem i wymianą zużytego powietrza w budynku (niedrożne kratki wentylacyjne, zbyt szczelne okna czy stosowanie reżimu nieotwierania okien od października do kwietnia...
Wydaje się, że asortyment okien z podwójnym szkleniem, w tym tych o ponadprzeciętnych parametrach termoizolacyjnych, jest wystarczająco szeroki. Okna trójszybowe są przede wszystkim dużo cięższe od standardowych. Wymaga to bardziej wytrzymałych okuć i systemów otwierania wysokiej jakości, co przekładać się może na ich cenę i komfort obsługi.
Jeśli dom nie ma spełniać wymogów budynku wysoko energooszczędnego czy wręcz pasywnego, to inwestycja w takie okna wydaje mi sie przesadą. Czy nadwyżki środków w budżecie budowy nie lepiej przeznaczyć na dodatkową grubość izolacji ścian zewnętrznych lub dachu?
Nowości